Saturday, May 5, 2012

Astromajówka

M51 Whirpool

Majówka sypnęła kilkoma pogodnymi nocami i była okazja żeby przetestować kompletny zestaw do astrofotografii z guidingiem. Wiadomo - na początek się chce dużo i szybko, więc na cel poszło kilka obiektów, każdy naświetlany dziesięć klatek po pięć minut. I niestety szybko się okazało, że dla Canona 20D to za mało materiału na poważne astrofoto i trzeba się więcej skupić na jednym obiekcie a nie skakać z kwiatka na kwiatek  No ale pierwsze udane lekcje zaliczone, teraz czas zaopatrzyć się w korektor komy i nauczyć się robić flaty, bo póki co flaty w pełni syntetyczne ...

M97 (Sowa) i M108
Guider w postaci achromatu 70/500 zamocowany w pierścieniach na pleckach newtona GSO 150/750 się spisuje i póki co nie uświadczam żadnych ugięć i innych małych katastrof. PHD guiding jest mega prosty w obsłudze i również spisuje się na medal. Rozstawianie całości zajmuje niestety sporo czasu, choć udaje mi się już zmieścić w pół godzinie łącznie z kalibracją GoTo :)

No comments:

Post a Comment